Meiyo!
Nie było mnie od wtorku. Ale od teraz będę pisać tylko w weekendy...
Dlaczego? Otóż od tego tygodnia moja mama zdecydowała, że będę mieć laptop tylko w piątek, sobotę i niedzielę.
Nie mam na to wpływu, ale w sumie, bez laptopa da się żyć, nie jest tak źle.
Więc... no cóż.
Ogólnie nie mam dzisiaj pomysłu na posta, więc po prostu opiszę mój dzisiejszy dzień.
Obudziłam się o 7:20 z bólem gardła, zaczęłam jeszcze marudzić, że nie dam rady się przygotować do szkoły (za mało czasu), ale szybko się ogarnęłam i poszłam na śniadanie. Zjadłam 2 kanapki z białym serem i wyjechałam do szkoły. Gdy siedziałam już w klasie, zauważyłam, że jest ogromne zamieszanie. Okazało się, że hakerzy wgrali wirusy do wszystkich komputerów w naszej szkole i poblokowali wiele plików. W tym niektóre dokumenty do gazety szkolnej, którą robiła nasza klasa, no ale trudno. Na angielskim były dwa referaty; jeden o Hiszpanii, drugi o cukierkach. Później miałam dyktando i przerwę. No i w sumie tak mi minął dzień, co tu dużo mówić...
Eh, niestety, to na tyle w tym tygodniu... cześć...
Nie będzie mnie, bo jutro idę do Klary i wracam dopiero w poniedziałek, więc...
`Marta
Super post, ale uważam że tego dnia działo się o wiele więcej!
OdpowiedzUsuńAle oczywiście piszesz o tym co chcesz.
Akurat czytam posta o 7: 20 XDD
Usuńwiem, wiem, że działo się więcej (tylko trochę więcej według mnie), ale jak wspominałam- nie mam ochoty na pisanie
Usuń