sobota, 19 marca 2016

Wycieczka do gimnazjum

Meiyo!
Staram się powoli wrócić do normalności, ale uwierzcie, to nie jest takie proste.
No cóż, opiszę moją poniedziałkową wycieczkę do mojego przyszłego gimnazjum (nie, to nie był dzień otwarty).

Gdy obudziłam się o 6:40 byłam w bardzo dobrym humorze, gdyż; była ładna pogoda, były urodziny BFF, była wycieczka, więc nie było lekcji. O 7:10 wstałam z łóżka, ubrałam się, zjadłam śniadanie no i pojechałam do szkoły. Na wycieczkę wzięłam do jedzenia; wodę, serek kiri, dwie małe kanapki i coś jeszcze, ale już nie wiem co.
W autokarze panowała bardzo miła atmosfera, wszyscy się 'jarali' gdyż zobaczą swoje przyszłe gimnazjum. A no właśnie! Nie powiedziałam Wam, po co tam się wybrałam!
Moja szkoła, ze względu na obecność 2 latków, rozdzieliła gimnazjum i podstawówkę. A z racji, że ja za rok idę do gimnazjum, to próbują trochę integrować moją klasę, z I gimnazjum no i wymyślili, że pojedziemy do gimnazjum, dobiorą nas w pary (jedna osoba z I gimnazjum, jedna osoba z klasy niżej) i będziemy rozwiązywać zadania matematyczne. Aby 'podszkolić' nasz umysł.
Mi się trafił w parze bardzo miły chłopak- Konrad. Dobrze się dogadywaliśmy, no było okej.
Pierwsza "lekcja" (były dwie) odbyła się w bibliotece, gdzie naszym zadaniem było; narysowanie kwadratu 12 na 12 cm. i podzielenie go na trójkąty i mniejsze kwadraty (według obrazka na schemacie). Później, trzeba było wyciąć te trójkąty, kwadraty itp. i układać z nich cyfry, jak origami. No cóż, mnie i mojemu zacnemu (to nie sarkazm) partnerowi udało się ułożyć tylko "6" ze względu na to, że na obrazku była pokazana 9 (mieliśmy układać cyfry od 1 do 8), więc po prostu ją odwróciliśmy i gotowe!
Po dzwonku wyszliśmy na podwórko szkoły, gdzie mieliśmy kilka minut przerwy na picie. Potem udaliśmy się do sali matematycznej, gdzie czekały na nas laptopy. Nauczyciel kazał nam się zalogować na stronkę zwaną "calculatice". Każdy miał osobny login, ale hasło było jedno. Po zalogowaniu się, czekało na nas około 10 ćwiczeń na czas. Niestety, mnie udało się wykonać tylko kilka i łącznie zdobyłam 45 % na 100...
Po już drugim dzwonku mieliśmy około 20 minutową przerwę, na której zjadłam i pogadałam z koleżankami. Przyglądałyśmy się licealistom z zaciekawieniem, budynkowi, a nasze miny mówiły "wooow".
No i w końcu musieliśmy wracać do szkoły. Na szczęście, do końca dnia robiliśmy tylko plastykę! Zbawienie!

No moi drodzy, brawa dla mnie, zmusiłam się napisać tego posta, jeeeej...
Tutaj jeszcze zdjęcie mojego pokoju, już pomalowanego. W poniedziałek wstawiam pierwsze meble i się urządzam. ^^
(To białe coś zniknie, tak samo ja to czerwone, dopiero muszę wszystko ogarnąć.)

Hm. Myślę, że to już wszystko w tym poście! Wreszcie napisałam jakiegoś długiego, porządnego, heh.
No, to cześć!


2 komentarze:

Regulamin komentowania:
*nie przeklinaj,
*nie wyzywaj nikogo,
*nie wywołuj kłótni,
*staraj się wrazić swoją mniej pozytywną opinię bez urażania autora posta,
*nie podawaj linków do stron 18+, bądź z hakami itp.,
*nie ścigaj się i nie pisz komentarzy typu; pierwsza!!11!, 1!,
*link do bloga podaj po wyrażeniu opinii o poście.

Komentarze, które naruszą regulamin zostaną usunięte.