czwartek, 21 kwietnia 2016

5 dań TAG

Hej!
Od razu informuję, że mam Wam wieeele rzeczy do opowiedzenia, ale post o tym pojawi się w piątek wieczorem, więc musicie poczekać. Dzisiaj wymyśliłam 'nowy TAG', czyli - 5 dań TAG! Zapraszam! :)

Śniadanie
Moim ulubionym jedzeniem na śniadanie jest chyba jajko sadzone, albo jajecznica... w ostateczności jajko sadzone, a do picia herbata czarna. Zdecydowanie tak!

Drugie śniadanie
Drugie śniadanie potraktuję jako to co biorę do szkoły, na przerwę, więc jest to jakiś batonik, najbardziej chyba lubię 'Góralki' nugatowe, jabłko i kanapka z szynką. Mniam!

Obiad
Na obiad preferuję coś pożądnego, ciepłego. Najbardziej ziemniaki, do tego schabowy i jakaś surówka, dla mnie najlepiej marchewka- to uwielbiam!

Podwieczorek
Podwieczorek kojarzy mi się z czymś słodkim, dlatego na podwieczorek najbardziej lubię jakieś owoce, typu czereśnie, maliny, śliwki, nektarynki itd.

Kolacja
Ostatni posiłek dnia! Tutaj wybieram tosty robione w opiekaczu, z szynką, serem i ketchupem. Kocham je!

No, to na tyle w tym TAGu. Kogo nominuję? Każdego! Jeśli ktoś ma ochotę wykonać ten TAG, to śmiało. :)
A więc widzimy się jutro. Cześć! :D
>Marta.

niedziela, 17 kwietnia 2016

Titanic- The Exhibition

Hej!
Dzisiaj zdecydowałam pokazać Wam kilka zdjęć, filmów i 'zakupów' z 'Titanic The Exhibition', czyli wystawy opowiadającej o zatonięciu Titanica i nie tylko. Ogółem historia i różne ciekawostki na temat tego wspaniałego statku.


Tak wyglądała plakietka na wejściu. Jest zrobiona z takiej jakby 'stali' przypominającą tę, z której był zrobiony właśnie Titanic. Ogółem plakietka wygląda bardzo zachęcająco. *PRZEPRASZAM, ŻE OBRÓCONA*
Osoby, które oglądały film Jamesa Camerona o Titanicu powinny wiedzieć co to jest. Tak, to naszyjnik Kate Phillips! O ile dobrze usłyszałam, to historia z tego filmu była inspirowana faktami! :)
Tą książkę musiałam sobie kupić! Dopiero zaczęłam ją czytać, ale wydaje się być bardzo ciekawa. Opowiada o losach załogi i rozbitków, oraz rozpadzie statku minuta po minucie. Okłada jest bardzooo zachęcająca i muszę tę książkę przeczytać!
To akurat zakup mojego brata. Zeszyt, na którego okładce jest chyba obraz który przedstawia ten salon (?) pierwszej klasy (chyba #FankaTitanicaZawszeSpoko). Bardzo mi się spodobał, aż szkoda go używać! :D
No i jest moje cudo. Tak, film z Kate i Jackiem (chyba, boże, oglądałam to ostatni raz kilka lat temu chyba w 2012). Jak widzicie, na górze widnieje napis 'wydanie specjalne', więc zobaczę jakie kryje różne dodatki.
Domyślcie się, co będę dzisiaj robić, hehe. :D
Tutaj taki przewodnik po wystawie, tak jakby wystawa na papierze.
To kilka zdjęć robionych przez snapchata. Jak możecie się domyślić- ze mną.


No moi kochani, to na tyle w tym poście. Ogółem polecam Wam wybrać się na wystawę, bo jest naprawdę zachwycająca. PS: Zdjęć nie wstawiam, bo nie można było robić, przykro mi. Jakoś zrobiłam naszyjnika, ale reszta nie...
To ja już się żegnam.
PS2: Zachęcam do głosowania w ankiecie "Czy regularnie czytasz mojego bloga?"!
Cześć!
>Marta.

sobota, 16 kwietnia 2016

Hej, hej, hej!

Cześć!
Tak tutaj ja- Marta. Mam powoli dosyć tych tłumaczeń 'czemu mnie nie ma' itp., dlatego zdecydowałam się umieścić to wszystko w jednym poście. Zaczynamy!

1. Jestem sobą
Powiem Wam szczerze, że w postach zawsze próbowałam być taka 'sztywna, poważna'. Ogólnie chciałam taka być w internecie. Nie byłam sobą, czyli taka szalona, niepoważna, dziwna, inna. Wiem, że może większości nie będzie odpowiadał mój styl pisania itd., ale to będę po prostu ja.

2. Usunięcie postów redaktorek i tych po 'remoncie'.
Ten konkurs na redaktora nie miał po prostu sensu, więc jakieś pozostałości po nim zostały usunięte. Przykro mi to mówić, aczkolwiek redaktorki mało z siebie dały (Julka było ok, ale się usunęłaś), więc... no cóż.

3. Nowe serie!
Taak! Czekajcie na nowe serie! ;) Pojawią się już niedługo.

4. Może mnie nie być.
Jeśli nie będzie mnie przez np. 5 dni, to się nie martwcie, serio. Ja kiedyś tu coś napiszę, a czasami jak nie piszę, to albo nie mam weny, albo ochoty, albo nauka, sami wiecie. Więc jak coś, to czekajcie, bo ja tego nie opuszczę, heh.

Cóż, to CHYBA wszystko. Życzę Wam miłego, cudownego i słonecznego weekendu i takim akcentem się żegnam. Cześć! :)

>Marta.

niedziela, 3 kwietnia 2016

School Time TAG.

Hej.
Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszym normalnym poście po lekkich problemach z blogiem.
Postanowiłam zrobić 'School Time TAG', gdyż jak większość w Was wie, chodzę do szkoły zupełnie innej niż polska- chodzę do szkoły francuskiej i może to Was zaciekawić. Okej, zacznijmy!

1. O której wstajesz do szkoły?
Budzik mam na 6:40, ale z łóżka wstaję o 7:10. Przez te pół godziny najczęściej piszę na GG, albo przeglądam internet.

2. Z jakiego przedmiotu jesteś najlepsza?
Cóż, jest to chyba angielski, ale geografia, albo polski również nie idą mi najgorzej.

3. Czy masz w klasie grupę bliskich ci osób, czy raczej zadajesz się z każdym?
To zależy, ale najczęściej mam swoje przyjaciółki z którym rozmawiam.

4. Plecak, torebka czy tornister?
Zdecydowanie plecak, ale torba nie jest aż taka zła.

5. Czy malujesz się do szkoły?
Nie, używam tylko perfum, dezodorantu, pomadki (w zimę) a czasem korektora mamy, jeśli wyskoczy mi jakiś pryszcz. Ewentualnie suchy szampon.

6. Do szkoły spodnie, spódnice czy sukienki?
Jeszcze rok temu bardzo lubiłam sukienki i spódnice, ale od tego roku coś mi się zmieniło i noszę spodnie, w spódnicach lub sukienkach jest mi niewygodnie.

7. Czy nosisz dodatki do szkoły (bransoletki itd.)?
Tak, noszę kolczyki, 2 bransoletki na lewej ręce (jedną noszę nieprzerwanie od Wigilii, drugą od października, również nieprzerwanie), a na prawej zegarek i bransoletkę zrobioną z kilku nitek zaplecionych w warkocz.

8. Czy w zeszłym roku szkolnym miałaś czerwony pasek?
W mojej szkole nie ma czegoś takiego jak 'świadectwo', ani tym bardziej paska.

9. Czy jesz w szkole drugie śniadanie?
Kiedyś nie, ale teraz codziennie. Czasem jest to jakiś baton, albo kanapka, zależy.

10. Czy jesteś w klasie o jakimś profilu?
Nie, w mojej szkole czegoś takiego nie ma.

11. Przedmiot, z którego uważasz, że jesteś słaba, źle ci z nim idzie?
Najbardziej to chyba język francuski... tak. Gramatyka i te sprawy są w nim naprawdę trudne i nie jest mi z tym łatwo, ale jakoś udaje mi się dostawać chociaż B (u mnie najwyższa ocena to A, później B, później C, później D (TYLKO CZASEM ZDARZA SIĘ, ŻE KTOŚ MA D) i ewentualnie E).

12. Do szkoły jeździsz pieszo, czy jeździsz autobusem/samochodem/taxi?
Moja szkoła jest dosyć daleko od mojego domu, więc raczej jeżdżę samochodem, a czasem taxi.

13. Zmieniasz buty w szkole?
Czasami...

14. Czy w Twojej szkole są organizowane wymiany międzynarodowe? 
Nie.

15. Czy lubisz ćwiczyć na W-F w szkole? 
Tak, bardzo! Ogółem uwielbiam WF!

16. Czy macie w szkole mundurki?
Nie.

17. Czy macie w szkole szuflady lub szafki?
Nie. Nasze książki trzymamy pod biurkami, w takich jakby szufladach.

18. Jakiego przedmiotu najbardziej nie lubisz?
Zdecydowanie historii!

I jak spodobał Wam się TAG w moim wykonaniu? :)
No cóż, do następnego razu.
Carde.

niedziela, 20 marca 2016

Zdjęcia z.. wyjścia z domu!

Meiyo!
Dzisiaj przybywam do Was z notką, w której zaprezentuję zdjęcia, które zrobiłam podczas mojego dzisiejszego wyjścia do restauracji i nie tylko. Zrobiłam je nowym telefonem, który dostałam tydzień temu. Robi on naprawdę ładne zdjęcia, więc postanowiłam coś powrzucać. :)

Oto zdjęcie ze sklepu, gdzie wszystko jest z czekolady. Zwróćcie uwagę, na te truskawki w lewym, górnym rogu.
Menu z restauracji. Włoskiej. Zgadnijcie, co zamówiłam...

Oczekiwanie na jedzenie zawsze najtrudniejsze. W ogóle pokochałam to zdjęcie.

Te ptaki, to drzewo. 

Widok z mojego starego okna.

Taaak, zamówiłam spagetthi. Kto zgadł? ^^

Uff, dobrze, że nie widać brudu w rzece...

To takie oryginalne zdjęcie.

Akurat gołąb musiał wejść. Bynajmniej dodał uroku.
Dzisiaj dostałam statyw. Z racji, iż wczoraj zasadziłam rzeżuchę, to postanowiłam codziennie robić jej kilku sekundowy film, zmontuję to i będzie można zobaczyć jak ta rośnie. 

Cóż to tyle.
Jak mogliście również zauważyć, zmieniłam nagłówek na bardziej tematyczny. Od teraz tak będzie. Tylko, szukam jakiegoś tła, ale to nie jest łatwe, myślę, że na Wielkanoc odpuszczę, znajdę coś wiosennego. Już znalazłam!
Miłego pierwszego dnia wiosny!
Do zobaczenia! :)


sobota, 19 marca 2016

Wycieczka do gimnazjum

Meiyo!
Staram się powoli wrócić do normalności, ale uwierzcie, to nie jest takie proste.
No cóż, opiszę moją poniedziałkową wycieczkę do mojego przyszłego gimnazjum (nie, to nie był dzień otwarty).

Gdy obudziłam się o 6:40 byłam w bardzo dobrym humorze, gdyż; była ładna pogoda, były urodziny BFF, była wycieczka, więc nie było lekcji. O 7:10 wstałam z łóżka, ubrałam się, zjadłam śniadanie no i pojechałam do szkoły. Na wycieczkę wzięłam do jedzenia; wodę, serek kiri, dwie małe kanapki i coś jeszcze, ale już nie wiem co.
W autokarze panowała bardzo miła atmosfera, wszyscy się 'jarali' gdyż zobaczą swoje przyszłe gimnazjum. A no właśnie! Nie powiedziałam Wam, po co tam się wybrałam!
Moja szkoła, ze względu na obecność 2 latków, rozdzieliła gimnazjum i podstawówkę. A z racji, że ja za rok idę do gimnazjum, to próbują trochę integrować moją klasę, z I gimnazjum no i wymyślili, że pojedziemy do gimnazjum, dobiorą nas w pary (jedna osoba z I gimnazjum, jedna osoba z klasy niżej) i będziemy rozwiązywać zadania matematyczne. Aby 'podszkolić' nasz umysł.
Mi się trafił w parze bardzo miły chłopak- Konrad. Dobrze się dogadywaliśmy, no było okej.
Pierwsza "lekcja" (były dwie) odbyła się w bibliotece, gdzie naszym zadaniem było; narysowanie kwadratu 12 na 12 cm. i podzielenie go na trójkąty i mniejsze kwadraty (według obrazka na schemacie). Później, trzeba było wyciąć te trójkąty, kwadraty itp. i układać z nich cyfry, jak origami. No cóż, mnie i mojemu zacnemu (to nie sarkazm) partnerowi udało się ułożyć tylko "6" ze względu na to, że na obrazku była pokazana 9 (mieliśmy układać cyfry od 1 do 8), więc po prostu ją odwróciliśmy i gotowe!
Po dzwonku wyszliśmy na podwórko szkoły, gdzie mieliśmy kilka minut przerwy na picie. Potem udaliśmy się do sali matematycznej, gdzie czekały na nas laptopy. Nauczyciel kazał nam się zalogować na stronkę zwaną "calculatice". Każdy miał osobny login, ale hasło było jedno. Po zalogowaniu się, czekało na nas około 10 ćwiczeń na czas. Niestety, mnie udało się wykonać tylko kilka i łącznie zdobyłam 45 % na 100...
Po już drugim dzwonku mieliśmy około 20 minutową przerwę, na której zjadłam i pogadałam z koleżankami. Przyglądałyśmy się licealistom z zaciekawieniem, budynkowi, a nasze miny mówiły "wooow".
No i w końcu musieliśmy wracać do szkoły. Na szczęście, do końca dnia robiliśmy tylko plastykę! Zbawienie!

No moi drodzy, brawa dla mnie, zmusiłam się napisać tego posta, jeeeej...
Tutaj jeszcze zdjęcie mojego pokoju, już pomalowanego. W poniedziałek wstawiam pierwsze meble i się urządzam. ^^
(To białe coś zniknie, tak samo ja to czerwone, dopiero muszę wszystko ogarnąć.)

Hm. Myślę, że to już wszystko w tym poście! Wreszcie napisałam jakiegoś długiego, porządnego, heh.
No, to cześć!


piątek, 11 marca 2016

Co u mnie?

Meiyo!
Nie było mnie od wtorku. Ale od teraz będę pisać tylko w weekendy...
Dlaczego? Otóż od tego tygodnia moja mama zdecydowała, że będę mieć laptop tylko w piątek, sobotę i niedzielę.
Nie mam na to wpływu, ale w sumie, bez laptopa da się żyć, nie jest tak źle.
Więc... no cóż.
Ogólnie nie mam dzisiaj pomysłu na posta, więc po prostu opiszę mój dzisiejszy dzień.

Obudziłam się o 7:20 z bólem gardła, zaczęłam jeszcze marudzić, że nie dam rady się przygotować do szkoły (za mało czasu), ale szybko się ogarnęłam i poszłam na śniadanie. Zjadłam 2 kanapki z białym serem i wyjechałam do szkoły. Gdy siedziałam już w klasie, zauważyłam, że jest ogromne zamieszanie. Okazało się, że hakerzy wgrali wirusy do wszystkich komputerów w naszej szkole i poblokowali wiele plików. W tym niektóre dokumenty do gazety szkolnej, którą robiła nasza klasa, no ale trudno. Na angielskim były dwa referaty; jeden o Hiszpanii, drugi o cukierkach. Później miałam dyktando i przerwę. No i w sumie tak mi minął dzień, co tu dużo mówić...
Eh, niestety, to na tyle w tym tygodniu... cześć...
Nie będzie mnie, bo jutro idę do Klary i wracam dopiero w poniedziałek, więc...
`Marta