Wczoraj nie było "GoodLook" - dlaczego? Dlatego, że wróciłam do domu o 18. Zjadłam kolację była 19, uczyłam się godzinę do testu i o 20 poszłam się myć.
Dobrze, czas opowiedzieć Wam moją wycieczkę!
Kiedy przyszłam do szkoły (spóźniona *ah, te korki*) robiliśmy biologię. Trwało to około 1,5 godziny. Później do klasy przyszedł mój wychowawca. Powiedział co i jak. Wyszliśmy z klasy około 10:10. Autobusem jechaliśmy może pół godziny, może mniej. Poszliśmy do Złotych Tarasów zjeść (nie w restauracji). Ja miałam kanapkę, rogalika (mały jak nic), sok, żelki i mentosy. Razem z moimi koleżankami dzieliłyśmy się jedzeniem. Później poszliśmy do muzeum znaków polskich. Nie było to jakoś specjalnie ciekawe. Później poszliśmy do muzeum fotografii. Co ciekawe, na wystawie była.. szklanka wody. Tak po prostu sobie stała.
Później zaczęliśmy zwiedzać wystawę zdjęć Zofii Rydety o nazwie "Zapis".
Były to zdjęcia z lat 70 oraz 80. Najzwyklejsze stare domy, wsie. Były czarno-białe. Byli na nich siedzący ludzie, najczęściej na swoich łóżkach. Zdjęcia krzywe, słabej jakości, a jednak wspaniałe! Można było pomyśleć, jak żyli nasi dziadkowie i tak dalej...
Uważam, że była to wspaniała wycieczka!
Dobrze, ja już kończę, lekcje same się nie zrobią. Pa.
P.S. Zapraszam na drugiego bloga >>klik<<
Kiedy przyszłam do szkoły (spóźniona *ah, te korki*) robiliśmy biologię. Trwało to około 1,5 godziny. Później do klasy przyszedł mój wychowawca. Powiedział co i jak. Wyszliśmy z klasy około 10:10. Autobusem jechaliśmy może pół godziny, może mniej. Poszliśmy do Złotych Tarasów zjeść (nie w restauracji). Ja miałam kanapkę, rogalika (mały jak nic), sok, żelki i mentosy. Razem z moimi koleżankami dzieliłyśmy się jedzeniem. Później poszliśmy do muzeum znaków polskich. Nie było to jakoś specjalnie ciekawe. Później poszliśmy do muzeum fotografii. Co ciekawe, na wystawie była.. szklanka wody. Tak po prostu sobie stała.
Później zaczęliśmy zwiedzać wystawę zdjęć Zofii Rydety o nazwie "Zapis".
Były to zdjęcia z lat 70 oraz 80. Najzwyklejsze stare domy, wsie. Były czarno-białe. Byli na nich siedzący ludzie, najczęściej na swoich łóżkach. Zdjęcia krzywe, słabej jakości, a jednak wspaniałe! Można było pomyśleć, jak żyli nasi dziadkowie i tak dalej...
Uważam, że była to wspaniała wycieczka!
Dobrze, ja już kończę, lekcje same się nie zrobią. Pa.
P.S. Zapraszam na drugiego bloga >>klik<<

Spk post ;3
OdpowiedzUsuńPs. Na moim blogu conves-star-planet.blogspot.com trwa kobkurs na radaktora! Zapraszam. c;
Dzięki!
Usuń~Mercia
Fajna wycieczka. Ja również miałam we wtorek wycieczkę, jak Ci już mówiłam. :3 Ucz się, ucz! Nauka jest ważna.
OdpowiedzUsuń`#Logika
#alejanienawidzęsięuczyć
Usuń#bul #rzal #smuteg
~Mercia
Fajny post c;
OdpowiedzUsuńJa nie za bardzo lubię jeździć do muzeów, jedynie preferuję te z kamieniami szlachetnymi ((?) Byłam kilka lat temu w górach i tam było właśnie coś takiego - różne szlachetne kamienie, cała wystawa itp.).
Muzeum fotografii też miałam okazję zwiedzić i powiesz szczerze, że było całkiem ok ;)
Najgorsze było muzeum pompownii wodnej ;_; (nie pytaj...)
•Angie•