Jejku! Wita się z Wami, 11 letnia Marta!
Może opowiem Wam, jak było...
W piątek poszłam do szkoły z babeczkami i żelkami. Cały dzień minął mi bardzo przyjemnie, radośnie, wiele osób składało mi życzenia. Na ostatniej lekcji poszliśmy do biblioteki.
Tam, wraz z Klarą, przygotowałyśmy koło 30 talerzyków, z; 1 babeczką, 1 żelkiem HARIBO, 2 żelkami NIM2, 2 żelkami NIM2 kwaśnymi.
Wszyscy jedli i mówili, że im bardzo smakuje, więc byłam niesamowicie szczęśliwa!
W końcu zadzwonił dzwonek. Ubrałam się i wyszłam na dwór. Czekałam chwilę na mamę. Wsiadłam i pojechałyśmy na Sadybę Best Mall. Tam odebrałyśmy zamówiony film z Empika, tort, i przy okazji kupiłam sobie czapkę.
Poszłam do szkoły odebrać moje koleżanki. Śnieg padł bardzo mocno, nie było nic widać, a dla kierowców, droga była męką. Siedziałam z tyłu z 4 innymi dziewczynami, a jedna, czyli Klara, z przodu. Bo ponad godzinie drogi dojechałyśmy do domu. Delikatnie je oprowadziłam, aż przyjechała nasza pizza. Zjadłyśmy i zrobiłam mini "konkurs" na pewne poduszki, ale nie ważne. Później zagrałyśmy w DiXit, aż doczekałyśmy się... tortu!
Był z różowym słoniem, z różowymi kropkami i tabliczką z napisem; Marti 11
Po zjedzeniu tortu odpaliłam laptop i zrobiłam kolejkę mycia się. Osoby, które czekały na swoją kolej, lub już się umyły grały w TFM.
Po około godzinie mycia się poszłyśmy do salonu oglądać film (Annie).
Wybiła 22, film się skończył, a my zabraliśmy się całą grupą na górę (tam spałyśmy).
Zaczęłyśmy się bawić w rodzinę na Antarktydzie
W efekcie, poszłyśmy spać o 01 w nocy. Obudziłyśmy się o 7 rano i gadałyśmy z materaców, a później, bawiłyśmy się w Antarktydę. Około 9 przyszła do nas mama. Powiedziała, że za 20 min. będzie śniadanie, więc mamy powoli schodzić na dół.
Po śniadaniu wszystkie się ubrałyśmy i wyszłyśmy na godzinę na dwór. Chodziłyśmy po moim osiedlu, i zjeżdżałyśmy na sankach, z jakże OGROMNEEEEJ górki liczącej 2 m. wysokości.
Weszłyśmy do domu, całe mokre i resztę dnia spędziłyśmy w piżamach pod kołdrami bawiąc się w rodzinkę
Około 15 zaczęli się schodzić rodzice, a ja pojechałam do Klary na spanie.
Tak oto potoczyły się moje jakże wspaniałe urodziny.
Do zobaczenia moi drodzy, cześć! :)
~Marti
Hej, a może opowiesz jeszcze jak było u mnie? Super post :*
OdpowiedzUsuńChciałam, ale ledwo opublikowałam post (internet)...
UsuńFajne przyjęcie! :)
OdpowiedzUsuńDzięki. :)
UsuńZazdroszczę.. Ja mam takie małe mieszkanie, że nikogo nie zaproszę... :(.
OdpowiedzUsuńNie martw się, ja też będę mieć mieszkanie! :)
UsuńTak? Szkoda, w domu mieszka się bardzo fajnie. Ja czekam na mojego przyjaciela, pieseła. Eh, w sumie i tak lubi mnie tylko jedna dziewczyna więc.. Odezwę się do Ciebie na GG,aby tutaj się nie rozpisywać.
Usuń...ale ty nie masz mojego GG?
Usuń#CzyJaOCzymśNieWiem XD
Nie mam c: .podasz nazwę?
OdpowiedzUsuń