wtorek, 3 listopada 2015

Moje wakacje

Konichiwa!
Postanowiłam napisać o moich wakacjach, tego roku.
Pierwsze dni od 28 czerwca spędziłam większość dni w domu. Jednak 17 lipca zaczęły się dla mnie prawdziwe wakacje. Jechałam na Zakynthos, do Grecji. Wstaliśmy w środku nocy, bo o 4:20 mieliśmy lot. Ja panicznie boję się samolotów. Najmniejsze zakołysanie powoduje we mnie panikę. Jednak byłam z przyjaciółką, która mnie pocieszała. W końcu gdy wylądowaliśmy koło naszej 7 (zmiana czasu) do hotelu dotarliśmy o 10. Zjedliśmy śniadanie i poszliśmy na baseny. Nie mieliśmy jeszcze pokoju. Mojej rodzinie trafił się świetny pokój, bo mieliśmy za drugimi drzwiami własny ogród.
Byliśmy tydzień. Widzieliśmy delfiny, jedną z najpiękniejszych plaż świata, żółwie, prawdziwy wrak statku, twarze w skale, niesamowite widoki, seledynową wodę. Zakynthos - miejsce niesamowite jak nie wiem, warte zobaczenia. Polaków tam było jak nie wiem, nasi sąsiedzi to byli Polacy, i na tym samym tarasie byli jeszcze inni.
Było naprawdę wspaniale. Kąpałam się w ubraniu, pływałam w tak słonym morzu, że oczy wypływały od soli i spaliłam sobie głowę. To były najlepsze wakacje.
To nie koniec!
Później pojechałam do Zgierza, gdzie mam rodziny w bród.
Widziałam się z dziadkiem oraz z takim maluchem, ale nieważne.
Pojechałam jeszcze na tydzień do Mrągowa, na Mazury.
Woda to mój żywioł, więc codziennie pływałam po kilka godzin, sama, samotna. Wymyślałam sobie zabawy, typu szukanie jakiś przedmiotów w basenie. Oczywiście ugryzło mnie jakieś coś, nie wiem co, więc ręka mi spuchła i przez pół dnia chodziłam z cebulą. Basen mnie uratował ponieważ tak ode mnie śmierdziało że..
Jesteśmy już na końcu sierpnia. Pojechałam na tygodniowy obóz tenisowy.
Wylądowałam w pokoju z dziewczyną ze szkoły, Amelią. Oraz z Dusią, Alą, Polą i osobą z którą miałam być, Klarą (jej blog kliknij). Graliśmy w tenisa, pływaliśmy na kajakach, graliśmy w różne gry. Pierwszego dnia Ala, Dusia, ja i Klara nie mogłyśmy usnąć, więc gdy cały obóz spał, my tańczyłyśmy, grałyśmy w gry planszowe i takie tam. W efekcie poszłyśmy spać koło 2. Szok był wtedy gdy obudzono nas o 6 i mieliśmy koło 3 minut na przygotowanie się na "poranny rozruch". Ponieważ z rana było zimno, ubieraliśmy się w dresy, kurtki i wiele innych by zdążyć. W efekcie ja codziennie ćwiczyłam w bluzce od piżamy z nocnym odechem.
Na końcu obozu był festyn cukierkowy, czyli że zbierasz cukierki a potem możesz je wymieniać na różne fajne rzeczy albo zjeść. Jego tematem była "straszność" co nie przypadło mi zbytnio do gustu. Większość cukierków które zebrałam był zgubione przez dzieci, na trawie co pozwoliło mi na fajne nagrody. Mam własny "badzik" ale jest tak brzydki (złe wyczucie stylu) że zdjęcia nie wrzucę. Moja gra (na obozie) planszowa wygrała konkurs na gry planszowe, co mnie ucieszyło bo moja grupa włożyła w nią sporo pracy.
Ostatniego dnia, przed festynem większość dzieci z obozu miała coś do jednego z instruktorów. Nie wiem co. W końcu zaczęli go lać wodą, więc ja dołączyłam. Po kilku minutach lania poczułam że ktoś mnie wciąga do ich pokoju! Był to sam szanowny instruktor, który wciągnął mnie pod prysznic. Tak, wykąpał mnie pod zimną wodą. Było w sumie bardzo fajnie.
Aha! Najważniejsza rzecz obozu. :D
Było pełno os. Pewnego dnia poszłam do sklepu i kupiłam sobie Liptona. Wypiłam prawie całego, zostały mi cztery łyki, wystawiłam go na dwór, a do niego wlatywały osy, które nazywałam Dżemsony. Nieważne...
Resztę dni wakacji spędziłam z sąsiadką.
Tak minęły moje wakacje.

Ogłoszenia parafialne: 
Jak widzicie posty są o tym co myślę, co czuję. Głównie o tym będzie ten blog, o moim życiu.
Mam nadzieję że posty mają odpowiednią długość i wam się podobają.
~Marcia

6 komentarzy:

  1. Tak, w Grecji i na koloniach było super... A do Grecji pojechałyśmy na 10 dni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha, no nie! Ten post to mnie dopiero rozwala!
    Jak mogłaś mordować osy, które też chcą żyć? Nie, no jesteś żałosna. I tyle. Kto się zgadza?
    ~Klaudi

    OdpowiedzUsuń
  3. Droga Klaudio, niech cię osa urządli, wtedy dopiero będzie nam cię żal.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałaś super wakacje, zazdro. *-*
    ~Tośka

    OdpowiedzUsuń

Regulamin komentowania:
*nie przeklinaj,
*nie wyzywaj nikogo,
*nie wywołuj kłótni,
*staraj się wrazić swoją mniej pozytywną opinię bez urażania autora posta,
*nie podawaj linków do stron 18+, bądź z hakami itp.,
*nie ścigaj się i nie pisz komentarzy typu; pierwsza!!11!, 1!,
*link do bloga podaj po wyrażeniu opinii o poście.

Komentarze, które naruszą regulamin zostaną usunięte.